Witam na blogu!
Oficjalna przeprowadzka do Szczecina czeka mnie za 2,5 tygodnia, także cały czas jestem w trakcie kompletowania 'wyprawki studenckiej'. Postanowiłam nawet przez te 6 lat spisywać wszelkie koszty związane z edukacją studencką, bo jestem ciekawa finalnej kwoty, która na pewno będzie dość... spora.
Jednak nawet jak myślę, ile rodzice przeznaczą na moje życie w Szczecinie, wydaje mi się to kroplą w porównaniu z kosztami studiów niestacjonarnych w Polsce (mam na myśli lekarskie bądź stomatologiczne studia). Nieśmiało przyznam, że miałam taki moment zastanowienia czy nie pójść na płatne, lecz cóż. Życie jest nieprzewidywalne, a konieczność przerwania studiów to chyba najgorsze co może być. Pod tym względem brakuje mi w Polsce powszechnych kredytów studenckich na wzór zachodni (chociażby UK). Studiujesz a spłacasz gdy pracujesz. Byłoby to także szansą dla osób, których nie stać na życie w Wielkim Mieście przez te 5 czy 6 lat studiów. Są na pewno wady i zalety tego systemu ale wiedzy nikt nam nie odbierze, to pewne. Sama mam kolegę, który od października zaczyna studia w Londynie, więc na pewno nie jest to niemożliwe, a z opowieści ludzi wyjeżdżających do UK do pracy myślę, że przełamanie bariery językowej przy dobrych chęciach szybko się dzieje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz